Kara, która odstrasza tak samo bogatego i biednego

W starszym programie transportowym Razem zaproponował mandaty zależne od dochodu, surowe sankcje wobec sprawców najcięższych wypadków i nieprzewidywalną kontrolę prędkości. To postulaty z lat 2015–2017 — deklaracja z 2025 roku ich nie rozstrzyga, a część kierunku wprowadziło z czasem samo państwo.

Fotoradar ustawiony przy drodze

Ten obszar polityki drogowej wymaga uczciwego zaznaczenia daty. Najnowszy, nadrzędny dokument partii — deklaracja programowa z 2025 roku — w rozdziale o transporcie skupia się na inwestycjach w kolej, autobusy i wspólny bilet, a sposobu egzekwowania przepisów drogowych nie rozstrzyga. Konkretne pomysły w tej sprawie pochodzą ze starszego programu „Zrównoważony transport" z lat 2015–2017 i jako jego stanowisko trzeba je czytać. Warto je znać, bo pokazują kierunek myślenia partii o bezpieczeństwie — i bo część z nich w międzyczasie stała się prawem niezależnie od Razem.

Mandat proporcjonalny do zarobków

Punktem wyjścia było spostrzeżenie, że płaska kara nie odstrasza równo. Ten sam mandat jest realnym ciosem dla kuriera na umowie zleceniu i drobnym kosztem dla kierowcy drogiego auta. Dlatego program transportowy partii proponował mandaty zależne od dochodu — najpierw liniowe, a docelowo progresywne, spójne z ogólną progresją podatkową. Chodziło o to, by ta sama przewina niosła porównywalną dolegliwość niezależnie od zasobności — zasada znana z systemów dniówkowych w Finlandii, Szwajcarii czy Niemczech.

Sens tego pomysłu wykracza poza samo bezpieczeństwo i wpisuje się w szerszą logikę sprawiedliwości, którą partia stosuje do danin: kto ma więcej, ponosi proporcjonalnie większy ciężar. Kara, która nie robi wrażenia na najbogatszych, nie chroni pozostałych uczestników ruchu przed ich brawurą.

Surowość wobec najgroźniejszych — i co zrobiło państwo

Wobec sprawców najcięższych zdarzeń program zakładał sankcję ostateczną: dożywotni zakaz prowadzenia i konfiskatę pojazdu dla wyłącznego sprawcy wypadku ze skutkiem śmiertelnym, z przekazaniem kwoty z licytacji auta rodzinie ofiary. Celem było trwałe odebranie kierownicy komuś, kto już raz odebrał życie na drodze, i przekierowanie części materialnego ciężaru tam, gdzie powstała krzywda.

W tym kierunku poszło z czasem samo państwo, niezależnie od Razem. Obowiązkową konfiskatę pojazdu w części najcięższych przypadków — m.in. przy prowadzeniu po ponad 1,5 promila alkoholu — wprowadzono w Polsce już od marca 2024 roku. To o tyle istotne, że postulat, który w 2015 roku brzmiał radykalnie, w części stał się obowiązującym prawem — co nie znaczy, że w dokładnie takim kształcie, jaki proponowała partia, ani że jest to dziś jej aktualne, potwierdzone stanowisko.

Kontrola, która działa, bo jest nieprzewidywalna

Trzeci wątek dotyczył sposobu kontroli prędkości. Program wskazywał, że fotoradary stojące wyłącznie w oznaczonych miejscach uczą hamować tuż przed masztem i wracać do dawnej prędkości zaraz za nim. Proponował model znany z Francji i Niemiec: pomiar w dowolnych lokalizacjach, także z nieoznakowanych radiowozów, oraz pomiar odcinkowy liczący średnią prędkość na całym fragmencie drogi. Do tego dochodziła uczciwość samych ograniczeń — ogólnopolski audyt limitów z konsultacjami społecznymi, jawna baza z uzasadnieniami i dynamiczne znaki reagujące na pogodę czy godziny wokół szkół — bo powszechnie odczuwana niesprawiedliwość limitów bywa przyczyną ich łamania.

Te propozycje spinają się z aktualnym, dającym się bronić rdzeniem polityki bezpieczeństwa partii: ochroną niechronionych i infrastrukturą, która wybacza błędy, o których piszemy w tekstach o ochronie pieszych i rowerzystów oraz o drogach, które wybaczają błędy. Egzekucja ma sens dopiero wtedy, gdy idzie w parze z drogą zaprojektowaną tak, by błąd nie kończył się śmiercią.

Co proponuje Razem

Partia Razem wprowadzi mandaty zależne od dochodu — najpierw liniowe, a w dalszej perspektywie progresywne (kompatybilne z ogólną progresją podatkową proponowaną przez RAZEM).— Partia Razem — program „Zrównoważony transport” (2015/2017), sekcja V, partiarazem.pl

Poniższe pochodzą ze starszego programu transportowego (2015–2017); deklaracja z 2025 roku ich nie rozstrzyga, więc wymagają potwierdzenia w bieżącej linii partii:

  • Mandaty zależne od dochodu — najpierw liniowe, docelowo progresywne, żeby kara odstraszała niezależnie od zasobności kierowcy.
  • Surowe sankcje wobec najgroźniejszych — dożywotni zakaz prowadzenia i konfiskata pojazdu dla wyłącznego sprawcy wypadku śmiertelnego (kierunek częściowo wprowadzony do prawa od 2026 r.).
  • Nieprzewidywalna kontrola prędkości — pomiar w dowolnych miejscach, nieoznakowane radiowozy, pomiar odcinkowy.
  • Uczciwe, audytowane ograniczenia prędkości — jawna baza limitów z uzasadnieniami i dynamiczne znaki reagujące na warunki.

Źródła i dalsza lektura