Ulica dla pieszego: koniec parkowania na chodnikach

Pieszy jest najsłabszym uczestnikiem ruchu i pierwszym, którego wypycha się z miejskiej przestrzeni. Razem chce odwrócić priorytet: pierwszeństwo pieszego, koniec parkowania na chodnikach, dłuższe zielone dla ludzi — miasto urządzone wokół chodzenia, nie parkowania.

Przejście dla pieszych przy rondzie w Tomaszowie Mazowieckim

Każda podróż zaczyna się i kończy pieszo, a mimo to pieszy jest w polskim mieście traktowany jak uczestnik ruchu drugiej kategorii. To jego chodnik zajmują zaparkowane auta, na zielone czeka najdłużej, a mimo to ustępuje pierwszy, choć nie ma żadnej ochrony poza własnym ciałem. Razem chce ten porządek odwrócić i uczynić z komfortu oraz bezpieczeństwa pieszego papierek lakmusowy dobrze zaprojektowanego miasta.

Papierek lakmusowy miejskiej przestrzeni

To, jak miasto traktuje pieszych, najwięcej mówi o jego priorytetach. Starszy program transportowy partii nazywa pieszych wprost „papierkiem lakmusowym" i postuluje przebudowę infrastruktury z priorytetu ochrony kierowców na ochronę niechronionych uczestników ruchu — bezwzględne pierwszeństwo na przejściach, koniec parkowania na chodnikach, koniec rozwiązań, które traktują pieszego jak przeszkodę w płynności ruchu aut.

Konsekwencje złego projektowania są mierzalne. Wśród najczęstszych przyczyn wypadków w Polsce jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu — 2301 wypadków w 2024 roku. Piesi i rowerzyści to zarazem grupa, w której poprawa bezpieczeństwa niemal się zatrzymała, o czym piszemy w temacie bezpiecznej drogi. Ulica zaprojektowana wokół samochodu jest najgroźniejsza właśnie tam, gdzie mieszka najwięcej ludzi, bo to tam ginie najwięcej pieszych.

Co to znaczy w praktyce

Pierwszeństwo pieszego to seria bardzo praktycznych decyzji. Stanowisko „Razem dla miast" wymienia je wprost: szersze chodniki, dłuższe zielone światło, likwidację niepotrzebnych przycisków na przejściach oraz projektowanie przestrzeni z myślą o osobach starszych, z niepełnosprawnościami i dzieciach. Do tego dochodzi koniec tolerowania parkowania na chodnikach, które zwęża przejście do szerokości, przez którą nie przeciśnie się wózek ani osoba na wózku inwalidzkim.

Te zmiany nic nie kosztują w porównaniu z budową dróg, a odczuwa je każdy — bo pieszym jest w mieście każdy, choćby przez ostatnie sto metrów podróży. Miasto wygodne dla pieszego jest przy okazji miastem dostępnym: to samo obniżenie krawężnika i szeroki chodnik służą seniorowi, rodzicowi z wózkiem i osobie z niepełnosprawnością.

Chodzenie jako transport

Ruch pieszy bywa pomijany w rozmowie o transporcie, jakby nie był jego częścią. Tymczasem to najtańszy, najzdrowszy i najbardziej demokratyczny sposób przemieszczania się — dostępny dla wszystkich, niezależnie od zasobności. Miasto, w którym da się bezpiecznie i wygodnie dojść do sklepu, szkoły czy przystanku, zmniejsza liczbę krótkich przejazdów samochodem bardziej niż niejedna inwestycja. Dlatego Razem traktuje pieszego nie jako tło dla ruchu aut, lecz jako pierwszego uczestnika, wokół którego projektuje się ulicę — obraz takiego miasta rozkładamy w tekście o odzyskiwaniu ulic.

Co proponuje Razem

Zwiększymy nacisk na potrzeby pieszych, rowerzystów […]. [Zadbamy] o dostępność dla osób starszych, z niepełnosprawnością i dzieci.— Partia Razem — stanowisko „Razem dla miast” (2019), pkt „Miasto, po którym poruszamy się bezpiecznie”, partiarazem.pl
  • Pierwszeństwo pieszego i bezpieczne, dobrze zaprojektowane przejścia jako standard, nie wyjątek.
  • Koniec parkowania na chodnikach — chodnik dla ludzi, nie dla zaparkowanych aut.
  • Dłuższe zielone i szersze chodniki, likwidacja zbędnych przycisków — miasto urządzone pod chodzenie.
  • Dostępność dla wszystkich — obniżone krawężniki i przestrzeń dla seniorów, rodziców z wózkami i osób z niepełnosprawnościami.

Źródła i dalsza lektura