Transport w mieście: przestrzeń dla ludzi

W mieście urządzonym pod samochód tracą wszyscy pozostali — piesi, rowerzyści, pasażerowie komunikacji i ci, których na auto po prostu nie stać. Przez trzy dekady polskie miasta rozlewały się na przedmieścia i zapełniały samochodami szybciej, niż nadążała za tym komunikacja zbiorowa, a skutkiem są korki, smog i przestrzeń urządzona pod parkowanie, nie pod ludzi. Razem chce to odwrócić: miast zaprojektowanych wokół transportu zbiorowego, bezpiecznych dla pieszych i rowerzystów, dostępnych dla każdego.

Skąd tyle samochodów w polskich miastach?

Liczby pokazują skalę uzależnienia od auta. W 2024 roku w Polsce przypadało 611 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców — szósty najwyższy wskaźnik w Unii, powyżej średniej UE wynoszącej 576. Jeszcze w 2015 roku było to 474 auta na tysiąc osób — wzrost o jedną trzecią w niespełna dekadę. Znaczna część tego wciąż rosnącego parku to przy tym stare, wysokoemisyjne pojazdy.

To nie jest wynik samego bogactwa, lecz braku alternatywy i sposobu, w jaki budujemy miasta. Kiedy komunikacja zbiorowa jest rzadka, a nowe osiedla powstają w szczerym polu bez przystanku w zasięgu spaceru, auto przestaje być wyborem, a staje się przymusem. Dlaczego rozlewanie się miast napędza ruch samochodowy i dlaczego bez planowania przestrzeni transport zbiorowy zawsze przegrywa, rozkładamy w tekście o rozlanych miastach.

Ile miasto traci na korkach?

Nadmiar aut w mieście ma cenę mierzoną w czasie i pieniądzach. Według raportu INRIX kierowca w Warszawie stracił w 2024 roku około 70 godzin w korkach, o 15 procent więcej niż rok wcześniej — to szóste miejsce wśród najbardziej zakorkowanych miast Europy, gorzej niż Berlin (58 godzin), a w Katowicach było to 46 godzin. Prawie trzy doby rocznie wyjęte z życia każdego kierowcy przekładają się na konkretny koszt: straty czasu i paliwa sięgają tysięcy złotych na kierowcę rocznie.

Korka nie da się rozwiązać budową kolejnych pasów — nowa przepustowość szybko wypełnia się nowym ruchem, w mechanizmie, który drogowcy nazywają ruchem wzbudzonym. Jedyne trwałe wyjście to przewiezienie części osób poza samochodem: tramwajem, autobusem, rowerem, pieszo. Dlatego walka z korkami i priorytet dla komunikacji zbiorowej to jedna i ta sama polityka — im szybszy i pojemniejszy transport publiczny, tym mniej aut stoi na skrzyżowaniach, i to również tych, których kierowcy nie mają wyboru i muszą jechać autem.

Komu ma służyć ulica?

Odpowiedź Razem jest jednoznaczna: pieszym, rowerzystom i pasażerom, a nie wyłącznie kierowcom. W stanowisku „Razem dla miast" partia zapowiada koniec uprzywilejowania samochodu — więcej przestrzeni dla pieszych i rowerzystów, ograniczenie ruchu w centrach, dostępność ulic dla osób starszych, z niepełnosprawnościami i dzieci. To oznacza konkretne decyzje projektowe: pierwszeństwo pieszego, koniec parkowania na chodnikach, dłuższe zielone światło dla ludzi, a nie dla potoku aut. Jak wygląda miasto zaprojektowane wokół człowieka zamiast wokół samochodu, pokazujemy w tekście o odzyskiwaniu ulic.

Sprawna komunikacja miejska wymaga też twardego priorytetu w ruchu. Buspasy i priorytet w sygnalizacji dla tramwaju i autobusu, wraz z integracją biletową, decydują, czy tramwaj jedzie szybciej niż stojące w korku auto, a więc czy w ogóle warto się przesiąść. Bez tego zachęty do transportu zbiorowego pozostają na papierze.

Co transport w mieście ma wspólnego z czystym powietrzem?

Bardzo wiele — bo każdy przymusowy kilometr w samochodzie to spaliny w miejscu, gdzie mieszka najwięcej ludzi. Ograniczanie ruchu w centrach przez strefy czystego transportu i opłaty za wjazd do najbardziej zatłoczonych śródmieść działa jednocześnie na rzecz bezpieczeństwa, płynności i jakości powietrza. To ten sam mechanizm, który spina transport z ochroną zdrowia i klimatu — jak zanieczyszczone powietrze przekłada się na przedwczesne zgony, pokazuje siostrzany serwis o środowisku w tekście ile osób zabija smog.

Miasto zaprojektowane wokół transportu zbiorowego jest też miastem bezpieczniejszym. Mniej samochodów w centrum i niższe prędkości oznaczają mniej ofiar wśród pieszych i rowerzystów — dlatego polityka miejska Razem łączy się bezpośrednio z podejściem do bezpieczeństwa ruchu, które rozwijamy w temacie bezpiecznej drogi.

Co proponuje Razem

Skończymy z uprzywilejowaniem kierowców. Zwiększymy nacisk na potrzeby pieszych, rowerzystów […]. Znacznie ograniczymy ruch samochodowy w centrach miast na rzecz ruchu pieszego, rowerowego i komunikacji zbiorowej.— Partia Razem — stanowisko „Razem dla miast” (2019), pkt „Miasto, po którym poruszamy się bezpiecznie”, partiarazem.pl
  • Koniec uprzywilejowania samochodu — więcej przestrzeni dla pieszych i rowerzystów, pierwszeństwo pieszego, koniec parkowania na chodnikach.
  • Priorytet dla komunikacji zbiorowej — buspasy i priorytet w sygnalizacji, żeby tramwaj i autobus były szybsze niż auto w korku.
  • Planowanie przestrzenne pod transport publiczny — koniec budowania osiedli bez przystanku w zasięgu spaceru.
  • Ograniczenie ruchu w centrach — strefy czystego transportu i opłaty za wjazd do najbardziej zatłoczonych śródmieść, dla bezpieczeństwa i czystszego powietrza.
  • Dostępność dla każdego — ulice i przystanki urządzone z myślą o osobach starszych, z niepełnosprawnościami i dzieciach.

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Ile samochodów przypada na 1000 mieszkańców w Polsce i jak wypada to na tle Unii Europejskiej?

W 2024 roku w Polsce przypadało 611 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców — szósty najwyższy wskaźnik w Unii, powyżej średniej UE wynoszącej 576. Jeszcze w 2015 roku było to 474 auta na tysiąc osób (money.pl).

Ile czasu warszawski kierowca traci rocznie w korkach?

Według raportu INRIX kierowca w Warszawie stracił w 2024 roku około 70 godzin w korkach, o 15 procent więcej niż rok wcześniej — szóste miejsce wśród najbardziej zakorkowanych miast Europy (transport-publiczny.pl).

Co Razem proponuje, żeby ograniczyć uprzywilejowanie samochodu w miastach?

Postulat Razem to koniec uprzywilejowania kierowców: więcej przestrzeni dla pieszych i rowerzystów oraz znaczne ograniczenie ruchu samochodowego w centrach miast (stanowisko „Razem dla miast”). Program transportowy partii dokłada do tego automatyczny priorytet sygnalizacji dla tramwajów i autobusów na buspasach oraz strefy ekologiczne (dziś: strefy czystego transportu) i opłaty za wjazd do najbardziej zatłoczonych śródmieść (program „Zrównoważony transport”).