<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>Transport w mieście: przestrzeń dla ludzi | Razem dla transportu publicznego</title><link>https://razemdlatransportu.pl/tematy/transport-w-miescie/</link><description>Jak Razem chce odbudować transport publiczny: inwestycje w kolej dużych prędkości, dalekobieżną i lokalną, odbudowa publicznych przewoźników autobusowych tak, by autobus docierał do każdej gminy, wspólny bilet łączący przewoźników, dostępność cenowa i regularne, zegarowe rozkłady. Koniec z wykluczeniem komunikacyjnym. Dane, źródła, konkrety.</description><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sun, 05 Jul 2026 10:22:08 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://razemdlatransportu.pl/tematy/transport-w-miescie/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Rozlane miasta i korki: dlaczego bez planowania przestrzeni transport zbiorowy przegrywa</title><link>https://razemdlatransportu.pl/artykuly/rozlane-miasta/</link><pubDate>Fri, 12 Jun 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemdlatransportu.pl/artykuly/rozlane-miasta/</guid><description>Kiedy zabudowa rozlewa się po polach wokół miasta, autobus zawsze przyjedzie za rzadko, a mieszkaniec i tak wsiądzie w samochód. Razem chce projektować komunikację razem z zabudową i zatrzymać chaotyczne rozlewanie się miast — bo transportu zbiorowego nie da się dokleić do osiedla, które z założenia powstało pod auto.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Autobus, który przyjeżdża raz na godzinę, nie konkuruje realnie z samochodem — dla większości mieszkańców staje się raczej argumentem, żeby to auto w końcu kupić. A tak właśnie wygląda oferta transportu zbiorowego dla większości osiedli, które w ostatnich dekadach wyrosły na polach wokół polskich miast: kilkanaście domów tu, blok tam, wszystko dojazdem jedną wąską drogą. Do takiej zabudowy nie da się doprowadzić sensownej komunikacji, bo jest zbyt rozproszona, żeby jakikolwiek rozkład jazdy się spinał. &lt;strong&gt;Dlatego Razem nie traktuje transportu i planowania przestrzeni jako dwóch osobnych spraw — komunikację trzeba projektować razem z zabudową, a samo rozlewanie się miast zatrzymać.&lt;/strong&gt; Inaczej co roku fundujemy sobie nowe dzielnice, w których transport zbiorowy przegrywa, zanim ruszy pierwszy autobus.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="miasto-które-się-rozlewa-skazuje-na-samochód"&gt;Miasto, które się rozlewa, skazuje na samochód&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Partia Razem nazywa ten proces po imieniu od lat. W stanowisku „Razem dla miast&amp;quot; z 2019 roku pada zdanie, że polskie miasta „rozlewają się z powodu destrukcyjnych procesów dezurbanizacji&amp;quot;, a jednym z celów polityki przestrzennej ma być zapobieganie „rozlewaniu się tkanki miejskiej&amp;quot;. To nie jest metafora. Zabudowa realnie wypełza poza granice miast szybciej, niż przybywa mieszkańców — grunt rolny za miastem jest tani, więc deweloper stawia osiedle tam, gdzie działka kosztuje ułamek ceny, a nie tam, gdzie jest już droga, kanalizacja, szkoła i przystanek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mechanizm domina jest zawsze ten sam. Osiedle powstaje w szczerym polu, bez usług w zasięgu spaceru, więc każdy dorosły potrzebuje auta — do pracy, do szkoły dziecka, po zakupy. Rodzina, którą stać, kupuje drugi samochód. Rano wszyscy wyjeżdżają tą samą wylotówką o tej samej porze i stają w korku na wjeździe do miasta. Gęstość zabudowy jest przy tym tak niska, że linia autobusowa obsługiwałaby garstkę ludzi — więc albo jej nie ma, albo jeździ tak rzadko, że nikt jej nie używa. Transport zbiorowy przegrywa tu nie tyle z wygodą samochodu, ile z samą geografią rozproszonej zabudowy, którą zaprojektowaliśmy własnymi decyzjami.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="chaos-przestrzenny-ma-cenę--i-to-niską-dopiero-na-papierze"&gt;Chaos przestrzenny ma cenę — i to niską dopiero na papierze&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Rozlewanie się miast wygląda na oszczędność, dopóki ktoś nie policzy pełnego rachunku. Zrobił to zespół badaczy pod redakcją Adama Kowalewskiego, Tadeusza Markowskiego i Przemysława Śleszyńskiego w raporcie &lt;a href="https://kpzk.pan.pl/pl/opinie-i-stanowiska/chaos-przestrzenny" rel="noopener" target="_blank"&gt;„Studia nad chaosem przestrzennym&amp;quot;&lt;/a&gt; (Studia KPZK PAN, t. 182, 2018), szacując roczne koszty chaosu przestrzennego w Polsce na &lt;strong&gt;co najmniej 84,3 mld zł&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;Kwota 84,3 mld zł rocznie to szacunek badaczy z raportu Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN (&lt;a href="https://journals.pan.pl/skpzk/125268" rel="noopener" target="_blank"&gt;„Studia nad chaosem przestrzennym&amp;quot;, Studia KPZK PAN, t. 182, 2018&lt;/a&gt;) — dane poglądowe, nie statystyka urzędowa. Największą pojedynczą pozycją są koszty transportowe (ok. 31,5 mld zł), a w nich samo nadmierne dojeżdżanie do pracy wywołane rozproszoną zabudową — ok. 25,9 mld zł rocznie.&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ten sam raport pokazuje, dlaczego akurat transport dominuje w rachunku: im dalej i bardziej chaotycznie rozrzucone są domy, tym dłuższe i liczniejsze są przymusowe dojazdy. Skalę codziennego wahadła widać w danych GUS o dojazdach do pracy — &lt;a href="https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/opracowania/przeplywy-ludnosci-zwiazane-z-zatrudnieniem-w-2016-r-,20,3.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;z badania przepływów ludności związanych z zatrudnieniem&lt;/a&gt; wynika, że do pracy poza gminą swojego zamieszkania dojeżdżają miliony pracujących. Znaczna część tego ruchu to właśnie codzienne wyjazdy z rozlanych przedmieść do centrum — kilometry, które w zwartym mieście albo w ogóle by nie powstały, albo obsłużyłby je tramwaj zamiast dwóch samochodów na rodzinę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do tego dochodzi koszt, którego żaden arkusz nie zsumuje: godzina dziennie stracona w korku, dziecko wożone na każde zajęcia, bo pieszo nie da się dojść nigdzie, seniorka odcięta od świata w dniu, w którym nie ma jej kto podwieźć. Za tanią działkę pod miastem płacimy wszyscy — także ci, którzy mieszkają gdzie indziej, a składają się podatkami na dociąganie infrastruktury tam, gdzie zabudowa nigdy nie powinna była powstać.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="transport-projektuje-się-razem-z-zabudową-nie-po-niej"&gt;Transport projektuje się razem z zabudową, nie po niej&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Z tej diagnozy płynie prosty wniosek: transportu zbiorowego nie da się dokleić do gotowego osiedla. Albo osiedle jest od początku pomyślane tak, że autobus czy tramwaj ma kogo wozić — bo zabudowa jest zwarta, a przystanek w zasięgu spaceru — albo żadna dotacja tego nie odkręci. Dlatego Razem stawia dwie rzeczy razem: planowanie przestrzenne i komunikację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pierwsze — zatrzymać rozlewanie zabudowy. Nowe osiedla mają powstawać tam, gdzie infrastruktura już jest albo realnie powstanie, a nie tam, gdzie grunt był najtańszy. Po drugie — transport publiczny planować wspólnie z mieszkańcami i wspólnie z decyzją o tym, gdzie w ogóle stanie zabudowa. Stanowisko „Razem dla miast&amp;quot; mówi wprost o transporcie „projektowanym wspólnie z lokalną społecznością&amp;quot;: to znaczy, że linia autobusowa nie jest doklejką po fakcie, tylko elementem planu osiedla — tak samo jak droga i wodociąg. Zwarte, dobrze zaplanowane miasto da się obsłużyć komunikacją tanio i gęsto; miasta rozlanego nie obsłuży się porządnie w ogóle.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W deklaracji programowej z 2025 roku Razem zapisał to jako twarde zobowiązanie w rozdziale o prawie do mieszkania:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Wprowadzimy narzędzia prawne, umożliwiające przywrócenie do polskich miast ładu przestrzennego — obowiązkowe standardy urbanistyczne dla wszystkich inwestycji oraz plany rozwoju obszarów metropolitalnych. Zatrzymamy chaotyczne rozlewanie się zabudowy.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Prawo do mieszkania”, pkt 9, &lt;a href="https://partiarazem.pl/deklaracja-programowa/6-prawo-do-mieszkania" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W praktyce oznacza to kilka powiązanych zmian:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Stop chaotycznemu rozlewaniu się zabudowy&lt;/strong&gt; — koniec z osiedlami w polu bez drogi, szkoły i przystanku; nowa zabudowa tam, gdzie infrastruktura, w tym transport, już istnieje albo jest realnie zaplanowana.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Obowiązkowe standardy urbanistyczne dla każdej inwestycji&lt;/strong&gt; — dostęp do transportu publicznego jako warunek, a nie miła opcja: żadnych wyjątków dla pojedynczych „wuzetek&amp;quot; i specustaw.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Plany rozwoju obszarów metropolitalnych&lt;/strong&gt; — miasto i otaczające je gminy planują zabudowę i komunikację wspólnie, zamiast konkurować o dewelopera, który i tak wyśle klientów do korka na tej samej wylotówce.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Transport zbiorowy projektowany z lokalną społecznością&lt;/strong&gt; — rozkład jazdy i przebieg linii ustalane razem z mieszkańcami i wpisane w plan osiedla, a nie dorzucane po latach, gdy okazuje się, że bez auta nie da się tu żyć.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Nie jest to program wymierzony w przedmieścia ani w dom z ogródkiem, lecz w model, w którym każde nowe osiedle z automatu produkuje kolejny korek i kolejne rodziny skazane na dwa samochody. Kiedy zabudowa jest zwarta, a usługi w zasięgu spaceru, transport zbiorowy nagle się opłaca — i to jest dokładnie ta sama logika, którą opisujemy w tekście o tym, jak odzyskać ulice dla &lt;a href="https://razemdlatransportu.pl/artykuly/miasto-dla-ludzi/"&gt;miasta dla ludzi&lt;/a&gt;, a nie dla samochodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Że rozlewanie się miast to nie tylko problem transportu, ale i najdroższy sposób budowania mieszkań, szczegółowo liczą autorzy serwisu o mieszkaniach: &lt;a href="https://razemdlatanichmieszkan.pl/artykuly/osiedla-nie-sypialnie-lad-przestrzenny/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Osiedla, nie sypialnie — chaos przestrzenny kosztuje nas dziesiątki miliardów rocznie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/2019/01/stanowisko-razem-dla-miast/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Stanowisko „Razem dla miast&amp;quot; (2019)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/deklaracja-programowa/6-prawo-do-mieszkania" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — „Prawo do mieszkania&amp;quot; (deklaracja programowa 2025)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://kpzk.pan.pl/pl/opinie-i-stanowiska/chaos-przestrzenny" rel="noopener" target="_blank"&gt;Kowalewski A., Markowski T., Śleszyński P. (red.), „Studia nad chaosem przestrzennym&amp;quot;, Studia KPZK PAN, t. 182, 2018 — omówienie na stronie KPZK PAN&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://journals.pan.pl/skpzk/125268" rel="noopener" target="_blank"&gt;„Studia nad chaosem przestrzennym&amp;quot; — tomy w czytelni czasopism PAN (Studia KPZK)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/opracowania/przeplywy-ludnosci-zwiazane-z-zatrudnieniem-w-2016-r-,20,3.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;GUS — Przepływy ludności związane z zatrudnieniem (dojazdy do pracy)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item><item><title>Miasto dla ludzi, nie dla samochodu: jak Razem chce odzyskać ulice</title><link>https://razemdlatransportu.pl/artykuly/miasto-dla-ludzi/</link><pubDate>Thu, 11 Jun 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemdlatransportu.pl/artykuly/miasto-dla-ludzi/</guid><description>W centrum polskiego miasta pieszy z wózkiem przeciska się między zaparkowanymi autami, a tramwaj stoi w tym samym korku co samochody. Razem chce dać pierwszeństwo pieszym, rowerzystom i komunikacji zbiorowej — i sprawić, żeby sprawny transport był w każdej dzielnicy, nie tylko wzdłuż głównych arterii.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Centrum polskiego miasta w godzinach szczytu wygląda dziś wszędzie podobnie: cztery pasy zajęte przez auta stojące w korku, chodnik zastawiony samochodami wjeżdżonymi na krawężnik, a osoba z wózkiem albo na wózku szuka miejsca, żeby się w ogóle przecisnąć. Tramwaj tkwi w tym samym zatorze co reszta, bo nie ma własnego torowiska ani priorytetu na światłach. &lt;strong&gt;Razem chce odwrócić tę kolejność — dać pierwszeństwo pieszym, rowerzystom i komunikacji zbiorowej, i zadbać o to, żeby sprawny transport był dostępny w każdej dzielnicy, a nie tylko wzdłuż głównych arterii.&lt;/strong&gt; Celem nie jest wypchnięcie kierowców poza miasto, lecz taki podział ulicy, żeby korzystali z niej na równych prawach wszyscy jej użytkownicy, a nie tylko ci za kierownicą.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="miasto-zaprojektowane-pod-samochód"&gt;Miasto zaprojektowane pod samochód&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przez trzy dekady polskie miasta rozbudowywano tak, jakby jedynym sensownym sposobem przemieszczania się był własny samochód. Skutki widać w statystyce. Na 1000 mieszkańców Polski przypada dziś &lt;strong&gt;629 samochodów osobowych&lt;/strong&gt; — wyraźnie powyżej średniej Unii Europejskiej, która wynosi 577 (&lt;a href="https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/road_eqs_carhab/default/table?lang=en" rel="noopener" target="_blank"&gt;Eurostat, „Passenger cars — per thousand inhabitants&amp;quot;, dane za 2024 r.&lt;/a&gt;). Że mamy więcej aut na mieszkańca niż kraje dwukrotnie od nas zamożniejsze, nie świadczy o dostatku, lecz o tym, że w wielu miejscach bez samochodu po prostu nie da się normalnie funkcjonować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Paradoks polega na tym, że im więcej aut wjeżdża do miasta, tym gorzej jeździ się każdemu — także kierowcom. Warszawskie Badanie Ruchu pokazało, że liczba samochodów wjeżdżających codziennie do stolicy sięga &lt;strong&gt;1,7 mln&lt;/strong&gt;, a mimo tego w ścisłym centrum, gdzie ruch jest największy, samochodem kończy się zaledwie &lt;strong&gt;23,6% podróży&lt;/strong&gt; — wobec &lt;strong&gt;40,6% komunikacją zbiorową&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;33% pieszo&lt;/strong&gt; (&lt;a href="https://um.warszawa.pl/-/warszawskie-badanie-ruchu-czyli-jak-przemieszczaja-sie-mieszkancy-stolicy-i-metropolii-" rel="noopener" target="_blank"&gt;Miasto Stołeczne Warszawa, Warszawskie Badanie Ruchu&lt;/a&gt;). Oznacza to, że mniejszość podróżnych zajmuje większość przestrzeni ulicy i odpowiada za większość zatorów. Chodnik, tramwaj i rower obsługują ludzi znacznie oszczędniej — tylko dostają na to ułamek miejsca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rachunek za ten model płacimy nie tylko czasem straconym w korku. Ruch samochodowy w miastach to istotne źródło hałasu oraz zanieczyszczeń — tlenków azotu i pyłów ze spalin, opon i hamulców. Pył zawieszony PM2,5 należy w Polsce do najgroźniejszych problemów zdrowotnych, a nasz kraj co roku znajduje się wśród państw UE o największej liczbie zgonów, które można z nim powiązać (&lt;a href="https://www.eea.europa.eu/en/analysis/indicators/health-impacts-of-exposure-to" rel="noopener" target="_blank"&gt;Europejska Agencja Środowiska — wskaźnik zgonów związanych z PM2,5&lt;/a&gt;). Ile dokładnie osób zabija smog i skąd bierze się jego główna część, liczy siostrzany serwis o środowisku: &lt;a href="https://razemdlasrodowiska.pl/artykuly/smog-ile-zabija/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Ile osób w Polsce zabija smog&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;Głównym źródłem smogu w polskich miastach jest spalanie węgla i śmieci w domowych piecach („niska emisja&amp;quot;), ale transport samochodowy dokłada się do zanieczyszczenia powietrza — zwłaszcza tlenków azotu — i odpowiada za większość hałasu ulicznego. Powiązanie konkretnych liczb zgonów z pojedynczym źródłem to szacunek modelowy (dane poglądowe), nie statystyka urzędowa.&lt;/div&gt;
&lt;h2 id="pieszy-rower-tramwaj--w-tej-kolejności"&gt;Pieszy, rower, tramwaj — w tej kolejności&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W tym pomyśle nie ma nic radykalnego: Razem odwołuje się do kolejności pierwszeństwa, którą od dawna stosują miasta, na które chętnie się powołujemy. Już w programie &lt;a href="https://partiarazem.pl/stanowiska/program-zrownowazony-transport/" rel="noopener" target="_blank"&gt;„Zrównoważony transport&amp;quot;&lt;/a&gt; z 2015 roku partia ułożyła jasną hierarchię pierwszeństwa w decyzjach o mieście: najpierw piesi o ograniczonej mobilności — osoby z niepełnosprawnością, rodzice z wózkami — potem pozostali piesi, dalej transport zbiorowy (przede wszystkim szynowy), następnie rower, a dopiero na końcu samochód osobowy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszeństwo pieszego nie jest kaprysem. To najbardziej dostępny sposób poruszania się — pieszym jest niemal każdy, niezależnie od wieku, sprawności czy zasobności portfela. Układ miasta wygodny dla pieszego — zwarty, z usługami w zasięgu spaceru — okazuje się przy okazji łatwy do obsługi tramwajem i autobusem oraz przyjazny rowerowi. Odwrotnie się nie da: w rozlanej, zaprojektowanej pod auto zabudowie nawet najlepsza linia autobusowa będzie droga i pusta, bo do przystanku nikt nie dojdzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kluczowe słowo brzmi tu &lt;strong&gt;dostępność w każdej dzielnicy&lt;/strong&gt;. Sprawny tramwaj w centrum niewiele daje mieszkance osiedla, do którego autobus przyjeżdża raz na godzinę albo nie przyjeżdża wcale. Dlatego odzyskiwanie ulic dla ludzi to nie tylko deptaki w reprezentacyjnym śródmieściu, ale też realny rozkład jazdy na obrzeżach, w dzielnicach podmiejskich i zaniedbanych — tych, które bez transportu publicznego skazane są na powolne wyludnianie. Wzorem Razem są tu Wiedeń, Amsterdam i Kopenhaga, gdzie pierwszeństwo pieszego i roweru idzie w parze z gęstą, niezawodną siecią komunikacji zbiorowej.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W stanowisku „Razem dla miast&amp;quot; z 2019 roku partia ujęła to wprost, w punkcie o mieście, po którym poruszamy się bezpiecznie:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Skończymy z uprzywilejowaniem kierowców. Zwiększymy nacisk na potrzeby pieszych, rowerzystów, a także osób poruszających się komunikacją publiczną. Znacznie ograniczymy ruch samochodowy w centrach miast na rzecz ruchu pieszego, rowerowego i komunikacji zbiorowej.&lt;cite&gt;— Stanowisko „Razem dla miast” (2019), pkt 8 „Miasto po którym poruszamy się bezpiecznie”, &lt;a href="https://partiarazem.pl/2019/01/stanowisko-razem-dla-miast/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W praktyce oznacza to zestaw konkretnych zmian:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Pierwszeństwo pieszego na ulicy&lt;/strong&gt; — poszerzone chodniki, koniec z parkowaniem, które odbiera przejście osobom z wózkami i seniorom, dłuższe zielone światło dla pieszych i likwidacja „przycisków&amp;quot;, które każą czekać w deszczu, żeby przepuścić kolejną falę aut.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Komunikacja zbiorowa, która wygrywa z korkiem&lt;/strong&gt; — wydzielone torowiska i buspasy oraz automatyczny priorytet tramwajów i autobusów na skrzyżowaniach, żeby jazda „zbiorówką&amp;quot; była szybsza, a nie wolniejsza od stania w zatorze.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Rower jako pełnoprawny środek transportu&lt;/strong&gt; — spójna, bezpieczna sieć dróg i pasów rowerowych, a nie odcinki urywające się w połowie ulicy.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Dostępny transport w każdej dzielnicy&lt;/strong&gt; — gwarancja rozsądnej częstotliwości kursów także na obrzeżach i w dzielnicach podmiejskich, bo bez tego nie ma mowy o ich rozwoju.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Ograniczenie ruchu samochodowego tam, gdzie jest go najwięcej&lt;/strong&gt; — strefy uspokojonego ruchu i czystego transportu w ścisłych centrach, żeby odzyskać przestrzeń, ograniczyć hałas i poprawić powietrze.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Ten program nie jest wymierzony w kierowców — na spokojniejszej, mniej zakorkowanej ulicy zyskuje także ten, kto akurat musi jechać autem. Chodzi o to, żeby samochód przestał być jedynym rozsądnym wyborem i stał się jednym z wielu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To, jak wygodnie da się poruszać po mieście, zależy w ogromnej mierze od tego, jak to miasto jest zbudowane — czy osiedle ma szkołę, przychodnię i przystanek w zasięgu spaceru, czy jest sypialnią przyklejoną do drogi wylotowej. O tym, dlaczego ład przestrzenny i dostępność dzielnic są nierozłączne z sensownym transportem, piszą autorzy serwisu o mieszkaniach: &lt;a href="https://razemdlatanichmieszkan.pl/artykuly/osiedla-nie-sypialnie-lad-przestrzenny/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Osiedla, nie sypialnie — chaos przestrzenny kosztuje nas dziesiątki miliardów rocznie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/2019/01/stanowisko-razem-dla-miast/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Stanowisko „Razem dla miast&amp;quot; (2019)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/stanowiska/program-zrownowazony-transport/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Program „Zrównoważony transport&amp;quot; (2015, akt. 2017)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/road_eqs_carhab/default/table?lang=en" rel="noopener" target="_blank"&gt;Eurostat — „Passenger cars — per thousand inhabitants&amp;quot; (road_eqs_carhab, dane za 2024 r.)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://um.warszawa.pl/-/warszawskie-badanie-ruchu-czyli-jak-przemieszczaja-sie-mieszkancy-stolicy-i-metropolii-" rel="noopener" target="_blank"&gt;Miasto Stołeczne Warszawa — Warszawskie Badanie Ruchu (podział zadań przewozowych)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.eea.europa.eu/en/analysis/indicators/health-impacts-of-exposure-to" rel="noopener" target="_blank"&gt;Europejska Agencja Środowiska (EEA) — zgony związane z narażeniem na PM2,5&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item></channel></rss>